[Wstecz]
[Strona Główna] |
| Mój Przyjaciel Jozue |
Chciałem Ci przedstawić mojego przyjaciela. Jest Żydem i nosi typowe dla tej nacji imię - Jozue. Jak przystało na prawdziwego izraelczyka, jest wierny nakazom Tory. Wskazuje na to już sam jego wygląd. Nie goli w koło swojej głowy i by uczynić zadość tej micwie nosi tradycyjne, charakterystyczne dla hebrajczyków pejsy, swoje włosy strzyże regularnie, gdyż nie może ich zapuścić, bo nie złożył ślubu nazireatu. No i oczywiście nosi brodę, jako, że dla prawowiernego Żyda ogolenie brody jest haniebną rzeczą. Jego ubranie jest uszyte z tkanin jednorodnych i spełnia wszelkie wymagania koszerności, np. ma frędzle przypominające o obowiązku przestrzegania wszystkich 613 micwot wyodrębnionych z Tory. W szabat udaje się do synagogi, by wziąć udział w zgromadzeniach swojego ludu. Gdy modli się w synagodze, zakłada tałes (żydowski szal modlitewny). Wszystkie święta Adonaj, to czas kiedy Jozue czuje się szczęśliwy. Rysy jego twarzy nie ukazują piękna jego wnętrza, dlatego zyskuje dopiero przy bliższym poznaniu, bo on emanuje szczęściem i pokojem, ale o tym za chwilę.
Ja kończę za niedługo 34 lata - z tego co mi opowiedział, jest w podobnym wieku, ale on jest kawalerem, w przeciwieństwie do mnie. Nasza przyjaźń trwa od 1989 roku, a moja małżonka zna go o rok dłużej. Znam dokładnie jego życie, gdyż utrzymuję z nim stały kontakt. Słyszymy się codziennie po parę razy. Jest między nami szczególna więź, która ma charakter duchowy. On jest na wskroś mesjanistyczny - nawet ochrzcił się w Jordanie. Jestem zafascynowany jego osoba i życiem jakie prowadzi. W jego życiu objawiają się charyzmaty - wygania demony, uzdrawia chorych, potrafi czytać w myślach... . Obiecał mi kiedyś, że i ja będę czynił takie rzeczy, a może nawet i większe, gdy tylko uwierzę.
Ale najważniejsze dla mnie jest to, że powiedział, że ja jestem jego najlepszym przyjacielem i że nie ma nic, czego by dla mnie nie zrobił. Jego przyjaźń jest doskonała i niezawodna - zawsze mogę na niego liczyć. Kiedyś, gdy zaszła taka potrzeba zaoferował za mnie swoje własne życie.
To on uczy mnie jak oddawać chwałę i jak błogosławić Haszem (zamiast wypowiadać imię Boga, Żydzi mówią "To imię"), naszego wspólnego Ojca w niebie - niech imię Jego będzie uświęcone tak w niebie, jak i na ziemi! Uczy mnie jak dziękować Mu za każdą chwilę, którą mi przygotował bym mógł przynosić owoc dla Niego. Podstawową rzeczą jaką mnie nauczył jest wyrzeczenie. Kazał mi zejść z fotela kierowcy mojego życia i pozwolić Haszem, (którego imię zawarte w tetragramie YHWH, rabin żydowski Maharal przetłumaczył jako "CO BĘDZIE"), zasiąść na tym fotelu i pozwolić pokierować moim życiem wedle Jego uznania. Bo On wie co będzie, On ma plan dla mojego życia. Postanowiłem posłuchać mojego przyjaciela i pozwolić Haszem pokierować moim życiem.
Chcę naśladować Jozuego, pragnę jak on wielbić Ojca w niebie, pragnę, by inni poznali tego wspaniałego człowieka, jakim jest mój przyjaciel Jozue, dlatego piszę Wam o nim i o jego przyjaźni, którą on oferuje każdemu. Jeśli chcesz go poznać, chcesz z nim porozmawiać, wcale nie jestem Ci do tego potrzebny. Wystarczy, że dam Ci adres do niego, a Ty sam się już nim skontaktujesz. Nie potrzebujesz nikogo by Cię anonsował. On jest otwarty na nowe znajomości i nie gardzi żadnym człowiekiem - zapewniam Cię o tym, bo go znam.
Jeśli zainteresowało Cię zawarcie znajomości z moim hebrajskim przyjacielem Jozuem, to powiem Ci jak brzmi jego hebrajskie imię. Jozue, to po hebrajsku Jehoshua, a skrócona wersja tego imienia, to Jeshua. Jeshua zaś poprzez grecką wersję tego imienia na polski tłumaczy się: Jezus. Adres do nawiązania z nim kontaktu znajdziesz w Piśmie Świętym. Poznaj Go zanim przyjdzie na ziemię po swoją Oblubienicę. Życzę Ci byś znalazł się na weselu Jozuego z Nazaretu. Jak pięknie i miło będzie Go spotkać. Czekam z utęsknieniem na to spotkanie.
Przyjaciel Jozuego
Andrzej Sikora
[Wstecz] [Strona Główna] 1633