[Wstecz]
[Strona Główna] |
| Zadanie proroków |
Pisma proroków przechowywano, gdyż ówczesne pokolenia otrzymywały niezbite dowody, że byli oni wysłańcami Bożymi. Dowody te polegały na czynieniu cudów - i na przepowiadaniu wydarzeń, które niebawem miały nadejść.
W ten sposób wypełniali oni wymogi, jakie prorok musiał spełnić według objawienia danego Mojżeszowi: "Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu PANA, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego PAN nie wypowiedział..." (5 Ks. Mojżeszowa 18,22).
Dlatego pisma proroków chroniono przez pokolenia: "Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym" (2 List Piotra 1,21).
Prorocy potwierdzają, że jest Bóg, Stwórca wszechświata, i że postanowił On odsłonić pewne informacje nieosiągalne w inny sposób, które ukazują związek człowieka z Bogiem, świat duchowy i przyszłe wydarzenia.
Historia spisana zawczasu
Izajasz zapisał szereg przyszłych wydarzeń historycznych, do których doszło dopiero po jego śmierci: niewola babilońska (rozdz. 59), zniszczenie Babilonu (rozdz. 43), przyszły władca imieniem Cyrus, który wyda rozkaz odbudowania Świątyni w Jerozolimie (rozdz. 44 i 45). Trzeba pamiętać, że Izajasz żył około sto lat przed zburzeniem Jerozolimy i Świątyni.
Jeremiasz konkretnie zapowiedział 70-letni okres niewoli jego ludu w Babilonie (25,11 ), a Ezechiel zburzenie Tyru i pokonanie Egiptu przez Babilon (rozdz. 26-32).
Wydarzeniem, które zapowiadało wielu proroków, było przyjście Mesjasza, Jego cierpienie i śmierć. Micheasz określił miejsce Jego narodzin Betlejem: "Ale ty, Betlejemie Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z ciebie Mi wyjdzie Ten, który będzie władcą Izraela. Początki Jego od prawieku, od dni zamierzchłych" (Mi 5,1).
Daniel precyzyjnie podał datę Jego przyjścia: "Ustalono siedemdziesiąt tygodni nad twoim narodem i twoim świętym miastem [...] Ty zaś wiedz i rozumiej: Od chwili kiedy wypowiedziano słowo, że nastąpi powrót i zostanie odbudowana Jerozolima, do Władcy Pomazańca siedem tygodni i sześćdziesiąt dwa tygodnie [483 lata] [...] a po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec zostanie zgładzony [...] lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i Świątynię" (Dn 9,24-26; przekład pierwszej części według Biblii Tysiąclecia, drugiej według Biblii Warszawskiej).
Daniel podaje ciąg wydarzeń w określonym kontekście chronologiczno-geograficznym. Wychodzi od przepowiedni o rozkazie odbudowania Jerozolimy, wydanego później w 445 roku p.n.e., od którego odlicza czas mający upłynąć do nadejścia Mesjasza. Anglik sir Robert Anderson, królewski astronom i biblista, wyliczył, że dzień ten wypadł 6 kwietnia 32 roku n.e.
Wypełniło się w ten sposób Słowo Pana dane za pośrednictwem Zachariasza: "Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy On i zwycięski, łagodny i jedzie na ośle, na oślęciu, źrebięciu oślicy" (Zach 9,9). Zwróćmy uwagę, na szczegółową kolejność wydarzeń. Mesjasz miał zostać zabity po tym, gdy się Nim publicznie ogłosi.
Po Jego śmierci Jerozolima i Świątynia miały zostać zniszczone - czego dokonał rzymski wódz Tytus w 70 roku n.e.
Zachariasz podaje ciekawy szczegół dotyczący ceny za zdradę Mesjasza: "Bom rzekł do nich: Jeśli to jest dobre w oczach waszych, dajcie zapłatę moją, a jeśli nie, zaniechajcież; tedy odważyli zapłatę moją trzydzieści srebrników.
"Zatem rzekł PAN do mnie: Porzuć je przed garncarza; zacnaż to zapłata, którąm jest od nich tak drogo oszacowany! Wziąłem tedy trzydzieści srebrników, a porzuciłem je w domu PAŃSKIM przed garncarza" (Zach 11,12-13, przekład Biblii Gdańskiej).
Wypełniło się to dokładnie później: "Wtedy odszedł jeden z dwunastu, którego zwano Judasz Iskariot, do arcykapłanów i rzekł: Co mi chcecie dać, a ja Go wam wydam? Oni zaś wypłacili mu trzydzieści srebrników. I odtąd szukał sposobności, aby Go wydać... "Wtedy Judasz, który Go zdradził, widząc że został skazany, żałował tego, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom oraz starszym i rzekł: Zgrzeszyłem, gdyż wydałem krew niewinną. A oni rzekli: Cóż nam do tego? Ty patrz swego.
"Wtedy rzucił srebrniki do Świątyni, oddalił się, poszedł i powiesił się. A arcykapłani wzięli srebrniki i rzekli: Nie wolno kłaść ich do skarbca, gdyż jest to zapłata za krew.
"Po naradzie więc nabyli za nie pole garncarza na cmentarz dla cudzoziemców. Dlatego owo pole nazywa się do dnia dzisiejszego Polem Krwi" (Ew. Mateusza 26,14-16; 27,3-8).
Izajasz przepowiedział, że Mesjasz będzie bity (50,6): "Mój grzbiet nadstawiłem tym, którzy biją, a Moje policzki tym, którzy Mi wyrywają brodę; Mojej twarzy nie zasłaniałem przed obelgami i pluciem".
Mesjasz miał być zeszpecony (52,14): "Jak wielu się przeraziło na Jego widok - tak zeszpecony, niepodobny do ludzkiego był Jego wygląd, a Jego postać nie taka jak u synów ludzkich".
Mesjasz miał się nie bronić i nie unikać cierpienia (53,7): "Znęcano się nad Nim, lecz On znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust".
Miał cierpieć za nasze grzechy i stać się ofiarą dla nas (53,5.6.10.12): "Lecz On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a Jego ranami jesteśmy uleczeni.
"Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własna drogę zboczył, a PAN Jego dotknął karą za winę nas wszystkich [...] PANU upodobało się utrapić Go cierpieniem. [...] złoży swoje życie w ofierze [...] On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami".
Miał być zabity i pochowany z przestępcami (53,12.9): "...do przestępców był zaliczony [...] wyznaczono Mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców Jego mogiłę...".
Jedną z najbardziej niezwykłych przepowiedni dotyczących śmierci Mesjasza było proroctwo, że zostanie On przebity (Zach 12,10): "Wtedy spojrzą na Mnie, na Tego, którego przebodli...". Niezwykłość tego proroctwa wynika stąd, że Izraelici wykonywali egzekucje zgodnie z Pismem, poprzez spalenie lub ukamienowanie.
A jednak został przebity, a przepowiednia: "Przebodli ręce i nogi Moje..." (Psalm 22,17) wypełniła się, jak to zapisał Jan: "...ukrzyżowali Go, a z Nim innych dwóch [...] jeden z żołnierzy włócznią przebił bok Jego..." (19,18.34).
Wszyscy, którzy uważają, że Mesjasz jeszcze nie przyszedł, mają do rozwiązania bardzo poważny problem wynikający z Tanach - Starego Testamentu, nie licząc tego, że miał On przyjść i zostać zabity jeszcze przed zburzeniem Świątyni.
Otóż przepowiedziano, że Mesjasz ma pochodzić z plemienia Judy i z domu Dawida, wszystkie jednak zapisy genealogiczne zostały zniszczone w 70 roku n.e., gdy plądrowano Jerozolimę. Wszystkie - prócz jednego, tego właśnie, którym można uzasadnić Jego pochodzenie bezpośrednio od Dawida.
Jest on od dwóch tysięcy lat zapisany w Nowym Testamencie, który rozpoczyna się od słów: "Rodowód Jeszuy Mesjasza, syna Dawidowego, syna Abrahamowego" (Mt 1,1). Lista wymienionych tu 42 pokoleń nigdy nie została zakwestionowana przez współczesnych Jeszuy.
Prorocy przepowiedzieli też niezwykłe wydarzenia, do jakich ma dojść na koniec tego świata - a jednym z nich jest powrót Mesjasza, mającego objąć rządy i zasiąść na tronie w Jerozolimie. Niektórzy rabini postulowali, że Mesjaszów będzie dwóch -jeden umrze za grzechy Izraela i świata, drugi będzie panował w złotym wieku pokoju i pomyślności.
Tylko niektórzy Żydzi zrozumieli tę prawdę: Mesjasz miał naprawdę umrzeć za nasze grzechy, powstać z martwych, wstąpić do nieba i po nieznanym nam czasie powrócić, aby zaprowadzić na ziemi Królestwo Boże.
Jak za dni proroków Bożych, tak i dziś rozlega się wiele głosów - przywódców religijnych, uczonych, polityków - i musimy wybrać, czy wierzyć tym najbardziej elokwentnym, tym najgłośniej krzyczącym czy też tym, których opinia znajduje potwierdzenie w Słowie Bożym.
Pisma proroków Izraela zdały egzamin autentyczności, potwierdzony przez pokolenie, które ich zamordowało, i przez późniejsze wydarzenia historyczne, a ich zadaniem jest postawienie nas w obliczu prawdy. I nie wystarczy zwykłe uznanie, że istotnie mówią one głosem Bożym. One żądają konkretnej odpowiedzi odwrócenia się od buntu względem Pana Boga i zupełnego podporządkowania się planowi Bożemu. Prawda wymaga nie tylko uznania - ale i działania.
dr Daniel Dodenhoff
"Winnica" sierpień 2001
Wydawca: The David Press
[Wstecz] [Strona Główna] 2354